piątek, 27 grudnia 2013

Epilog

Violetta
Miesiąc temu urodziły mi się bliźniaczki (BLIŹNIACZKI!!! Nicola i Nadia) Leon je bardzo kocha i cieszy się, że to siostry, tak bardzo chciałam mieć zawsze bliźniaczki, u mnie i Leona układa się świetnie, wreszcie Lara i Diego przestali przeciwko nam knuć, zrozumieli, że to nie ma sensu i chodzą ze sobą!!! Harry i Cami stali się najsławniejszą parą a Fran Marco się oświadczył!!! Moje życie wreszcie jest poukładane i piękne, nigdy nie mogłabym pomyśleć, że po tylu kłótniach z ojcem, po tylu przeprowadzkach kiedyś będę miała normalne życie, jestem bardzo szczęśliwa i dumna z wszystkiego co osiągnęłam ciężką pracą, apropo tego dostałam wspaniałą pracę, oczywiście bycie piosenkarką, teraz jestem bardzo znana. Mam po prostu wszystko czego mi potrzeba: rodzinę, przyjaciół, wspaniałego męża, dzieci i dom czego można chcieć więcej???
------------------------------------------
No i to ostatni mój wpis na tym blogu :'(
Będę bardzo tęskniła za nim a teraz zapraszam
was na mojego nowego bloga (mam nadzieję,
że jak wpiszecie jego nazwę w wyszukiwaniu
to wyjdzie, jeśli nie to trzeba będzie trochę
poczekać zanim pokaże się w google)
oto on: http://przeznaczenieleonetty.blogspot.com
za niedługo pojawi się prolog, na razie jest tam tylko
powitanie, ale niedługo to się zmieni
Całuski, Leonetta Verdas Castillo ;)

piątek, 29 listopada 2013

Podsumowanie wszystkiego i rozpoczęcie od nowa

Jak widzicie aktualizowałam ten post, stwierdziłam, że odejdę z tego bloga, będę pisała nowe opowiadania na nowym blogu a w starym dopisze epilog i tak to zostawię. Jak sądzicie o czym mam napisać nowe rozdziały?
- o tym, że Violetta powraca do Buenos Aires, początek taki sam jak w serialu, jednak inny bo Leon dzięki Violetcie nie zmienia się tak od razu tylko jest w niej zakochany i  nadal chodzi z Ludmi (która też jest taka jak zawsze)  i zmiana jest też taka, że Fede jest bratem Violi i zakochuje się w Ludmile z wzajemnością i to będzie trochę poplątane bo zanim będą razem trochę minie czasu ale nie bójcie się Ludmi na koniec będzie z Fede a Leon z Violą ;)
- lub o tym, że Violetta i Leon kiedyś się znali (od urodzenia mniej więcej do 5 lat) a potem Viola wyjechała do Francji i w opowiadaniach wraca do Buenos Aires i na początku będą przyjaciółmi bo Leon będzie z dobrą Lu i to też będzie trochę pokomplikowane ;) ale potem ich przyjaźń przerodzi się w miłość bo Ludmi zrozumie że się kochają itd. (według mnie najfajniejsze jest to pierwsze bo do niego mam wiele planów które zapewniam was, że będą bardzo ciekawe i fajne ale to wasz wybór ;)) Jest jeszcze jedna opcja, że żadne wam się nie spodoba i wtedy spróbuję napisać coś całkiem nowego co będzie dla mnie bardzo trudne bo już jak wcześniej pisałam mam plany do tych opowiadań. Piszcie w komentarzach
Całuję Leonetta Verdas Castillo ;*

sobota, 16 listopada 2013

Hej

Czasami zdaje mi się, że mojego bloga czytają tylko moje siostry (co mnie BARDZO smuci ) i nie wiem czy nie usunę tego bloga :'( Prawie nikt nie pisze komentarzy (oprócz nich) Jeśli ktokolwiek czyta mojego bloga niech napisze w komentarzu co będzie lepsze: usunąć bloga, usunąć bloga i stworzyć nowy też o leonetcie lub zostawić go i pisać dalej, jak sądzicie??? Teraz jak czytam go to myślę, że jest do bani i że piszę go bo mi się tak podoba a nie dla was :'( Miałam już napisać kolejny rozdział ale nie wiem czy się opłaca, żebym podjęła decyzje potrzebne są co najmniej trzy komentarze, inaczej nie będę wiedziała co wreszcie zrobić bo są wyświetlenia ale prawie nikt nie pisze komentarzy :( Proszę piszcie, to jest dla mnie bardzo ważne, wiem, ze jesteście i zadręcza mnie ta myśl, że albo mój blog jest po prostu nudny albo jest aż tak do bani, że nie ma po co pisać tych komentarzy, PROSZĘ TO JEST NA PRAWDĘ DLA MNIE WAŻNE :( komentarze moich sióstr się nie liczą


środa, 2 października 2013

Rozdział 21

Bardzo przepraszam Annę Ziętek bo obiecałam, że wcześniej będzie ten rozdział ale po prostu nie miałam czasu :( Myślałam, że będzie łatwiej w gimnazjum :( ostatnio pani z Fizy zadała nam całe 14 STRON!!! z ćwiczeniówki dletego niestety nie mogłam dać wcześniej tego rozdziału :(
Violetta
        Gdy zjedliśmy kolację, Leon miał w zanadrzu jeszcze tony innym pomysłów, głównie to chodziło mu o to żeby zrobić imprezę, nie pozwoliłam mu na to, bo jestem zmęczona i zaproponowałam obejrzenie filmu
-To co oglądamy – spytałam
-Może horror???
-O nie! Pamiętasz jak ostatnio oglądaliśmy horror??? I tak nic wtedy nie obejrzeliśmy, a z resztą wiesz, że po horrorach mam koszmary!
-No dobra, niech ci będzie
-Za chwilę wrócę – powiedziałam i poszłam do kuchni gdyż zaschło mi w gardle
Leon
        -Mam teraz szansę – pomyślałem i wpuściłem wszystkich naszych przyjaciół do domu, dziwnie szybko odnaleźli się w naszej willi, gdy już dotarliśmy do salonu zaczęliśmy oglądać film, nagle weszła Viola:
-Sory, że tak długo, ale .............. Leon!!! mówiłam ci, że nie chcę imprezy!!!
-Ale to nie impreza, zrobiłem nam wieczór kinowy – powiedziałem
Violetta złapała się za głowę i powiedziała:
-A ja mam lepszy pomysł!!! Ty z chłopakami zostaniesz tutaj a ja z dziewczynami pójdziemy do naszej sypialni ok?
-Ok, jak tak chcesz – powiedziałem i w myśli układałem nowy plan
Gdy dziewczyny zniknęły do sypialni opowiedziałem chłopakom nowy plan:
-Chcielibyście, podsłuchać dziewczyny???
-Jasne – odpowiedzieli chórkiem
Violetta
        Gdy poszłyśmy do sypialni opowiedziałem dziewczynom mój plan:
-Chciałybyście, podsłuchać chłopaków???
-Jasne – odpowiedziały chórkiem
Już byłyśmy w połowie drogi gdy nagle zauważyłyśmy chłopaków więc się schowałyśmy w pokoju obok i nasłuchiwałyśmy:
-Dziewczyny się tego nie spodziewają – powiedział chytrze Tomas
-Cicho bądź! – skarcił go Leon
Gdy sobie poszli, poszłyśmy do salonu, gdy już tam byłyśmy wymyśliłam plan zastępczy ..........
Leon
        Poszliśmy do sypialni, o dziwo nic nie było słychać, po 10 minutach czekania zrezygnowani poszliśmy do salonu, na stole zauważyliśmy kartkę na której było napisane:
-WYKIWAŁYŚMY WAS!!! Gdy podsłuchiwaliście nas, my byłyśmy tutaj, schowałyśmy się gdzieś nie wiadomo gdzie, musicie nas odszukać, każda dziewczyna jest schowana gdzieś indziej, waszym zadaniem jest odnaleźć SWOJE dziewczyny!!! Ten kto znajdzie swoją dziewczynę jako pierwszy dostaje od niej całusa W USTA!!! A ten kto znajdzie ostatni ........ – tego dowiecie się potem PS. Jeśli ktoś znajdzie nie swoją dziewczynę szuka dalej i nie powiadamia o tym jej chłopaka nawet jeśli byłby to Andres który nie ma co szukać ........ Tylko pamiętajcie, my WSZYSTKO słyszymy i WSZYSTKO widzimy więc lepiej nie łamcie regulaminu!!! Buziaczki ;* Wasze sprytne dziewczyny
-Dziewczyny chcą się pobawić w chowanego??? – spytał się Maxi
-Na to wygląda – powiedział Leon – założę się, że Violetta schowała się najlepiej, w końcu zna ten dom jak nikt inny, no oprócz mnie – zaśmiałem się
Zaczęły się poszukiwania ..... dziewczyny tak dobrze się schowały, że nie mogliśmy ich znaleźć, nagle znaleźliśmy kolejną karteczkę:
-Kiepsko szukacie, pamiętajcie, że nie mówiłyśmy wam o tym, że macie szukać w domu, więc możemy być wszędzie oprócz za ogrodzeniem Buziaczki ;* Wasze coraz sprytniejsze dziewczyny 
-Mogą być wszędzie!!! Wiem co zrobimy!!! Ja, Harry i Andres pójdziemy szukać do ogrodu a Maxi, Tomas i Marco poszukacie tutaj w domu – zadecydowałem
-Ale jak ja mam szukać dziewczyny której nie mam???
-Andres, nie rozumiesz??? Ty mi będziesz pomagał!
-Aaaa – dopiero teraz skumał
Zrobiliśmy tak jak powiedziałem a potem się rozdzieliliśmy, ja poszedłem z Andresem a Harry sam, Chłopaki pewnie zrobili tak samo ....... nagle zauważyłem Camilę
-Hej Cami!!! – krzyknąłem jak najgłośniej się da, żeby Harry usłyszał
-Idioci!!! Zaraz mnie wydacie!!! – powiedziała i szybko skryła mnie i Andresa w krzakach
-Ja nic nie robię tylko się z tobą witam – powiedział chytrze – to nie było zabronione w regulaminie!!!
Nagle przybiegł Harry, nie zauważył nas bo Cami trzymała mi rękę na ustach i trzymała mnie jak jakiegoś psa, gdy Harry odszedł wreszcie nas wypuściła
-Tylko mi cicho sza! Bo my wszystko słyszymy i widzimy!!!
-Ok, ok nie powiemy Harry'emu – powiedziałem
Harry
        Błądziłem tak cały czas przez ten wielki ogród, raz nawet zdawało mi się, że Leon witał się z Cami, ale gdy tam pobiegłem nikogo nie było .......... nagle usłyszałem jak ktoś kicha, zauważyłem Violettę!!! Nieźle się schowała! Była w środku takiego jakby okręgu z róż!!! Jakby nie kichnęła to bym jej nie zauważył
-Hej Violu, niech zgadnę to był twój pomysł z tym chowanym?
-W większości tak – odpowiedziała bardzo cicho
Nagle pojawił się Leon ale nie zauważył Violi i powiedział:
-Wiem gdzie jest Camila!!!
-Stary, chcesz złamać regulamin???
-Dziewczyny tylko udają, że niby wszystko słyszą i widzą a serio to nie słyszą
-No nie byłbym tego taki pewny ......
W tym momencie Violetta pokuła mnie kolcem od róży
-AŁA!!! – krzyknąłem
-Co jest Harry?
-Nie, nic tylko ..... – w tym momencie pojawili się: Marco z Fran, Maxi z Naty i Tomas z Ludmiłą
-Hej – powiedział Tomas
-Hej – odpowiedział Leon
-Większość dziewczyn była w ogrodzie, tylko Ludmi schowała się w domu – powiedział Tomas
-Acha czyli, że Camila i Viola muszą być w domu albo chociaż jedna z nich .... – powiedział Leon
Violetta
        -Dobrze, że Leon nie zdradził gdzie jest Camila, ale się porobiło ................. Leon wie gdzie jest Camila a Harry wie gdzie jestem ja, coś czuję, że mnie wykryją, w końcu jestem dokładnie przy nich!!!
Leon
        -To teraz musimy się rozdzielić może ja pójdę tam – wskazałam na miejsce odwrotne do miejsca gdzie była Camila, - a ty pójdziesz tam – powiedziałam do Harrego i wskazałem miejsce bardziej bliżej do miejsca wyznaczonego dla mnie a nie pobytu Camili, żeby nie było ......
Ruszyliśmy ....... po długim wędrowaniu Harry znalazł Camilę dzięki czemu Viola sama się ujawniła
-To już teraz wiem czemu powiedziałeś ,,AŁA’’ jak mało co nie podpowiedziałeś mi gdzie jest Viola – powiedziałem
-Zgadza się, pokłułam go kolcem od róży – Violetta powiedziała triumfalnie – Ale czemu nie wierzyłeś, że wszystko słyszymy i widzimy???
-Bo nie wiedziałem – powiedziałem zagubiony
-Dobra, to nie jest teraz najważniejsze, kto znalazł swoją dziewczynę pierwszy???
-Marco – powiedział Tomas
-Fran wiesz co masz robić – powiedziałam po czym Fran pocałowała Marco
-A ostatni był Leon ........ hmmm musisz zrobić mi niespodziankę!!! – powiedziałam triumfalnie




sobota, 28 września 2013

Rozdział 20


Francesca
        Nagle usłyszałam jego głos:
-Gdzie ja jestem?
-W szpitalu, miałeś wypadek
-Kim jesteś?
-Nie pamiętasz mnie???
-Nie
-Jestem twoją dziewczyną – zaczęłam płakać
-Nie płacz a tak właściwie to czemu miałem wypadek??? Pamiętam tylko, że gdzieś jechałem i nagle jakieś auto uderzyło w mój samochód, tylko tyle pamiętam
-Wtedy jechałeś na naszą randkę, czekałam na ciebie 30 minut w parku a potem zadzwonił do mnie telefon i okazało się, że jesteś w szpitalu
-Dzień dobry – usłyszałam głos pielęgniarki – wielkie szczęście, że pan się obudził
-Czemu wielkie szczęście? – spytałam zaniepokojona
-Gdyby nie obudził się dzisiaj możliwe, że w ogóle by się nie obudził
-Czy mogłabym się przejść gdzieś z Marko??? Chciałabym mu co nieco przypomnieć
-Oczywiście, możecie od razu wychodzić :) – odpowiedziała 
Pokazałam mu wszystkie miejsca związane z nami ale on ciągle nie pamięta
-Wiesz, trochę ci nie ufam, no bo w końcu nie mam pewności, że jesteś moją dziewczyną
-No to mi zaufaj, zabiorę cię jeszcze w jedno miejsce, może dzięki niemu przypomnisz sobie mnie – powiedziałam a potem zawiązałam mu oczy wstążką i zaprowadziłam go do domu naszej Leonetty
Odkryłam mu oczy i powiedziałam:
-Pamiętasz jak szczęki nam opadły na widok tej willi??? Pamiętasz kogo ona jest???
-Coś kojarzę, przypomniał mi się tamten dzień, Leonetta pozwoliła nam mieszkać w tej willi aż do ich ślubu

                                     
Marko
        -Bardzo dobrze a pamiętasz to – spytała się i mnie pocałowała
Nagle wszystko mi się przypomniało i odwzajemniłem pocałunek
-Jak mógłbym zapomnieć – powiedziałem jak skończyliśmy
-A jednak zapomniałeś
-Ale wiadomo, że to nie przeze mnie. Gdy mnie pocałowałaś nagle wszystko mi się przypomniało
-To świetnie
-W takim razie zapraszam cię na naszą zaległą randkę
-Kiedy i gdzie???
-Tym razem zapraszam cię na jutro do kina
-Ok musimy zobaczyć co grają
-Zajmę się tym
-Ale nie będę wiedziała o której na ciebie czekać
-Wyślę ci sms-a a teraz idź do domu odpocznij bo całe dnie i noce ze mną byłaś i masz prawo żeby odpocząć
-Ok to do zobaczenia
-Pa :)
Następnego dnia
Powtórzyłam dzisiaj z dziewczynami przymierzanie ciuchów na moją randkę tym razem do kina wybrały mi to:
                                             
Violetta
        Tak się cieszę, że Marko już wszystko pamięta, teraz nic nie stanie na drodze do szczęścia Fran i jemu :)
-Na pewno mam to założyć??? – spytała się
-Na pewno, już to przerabiałyśmy – zaśmiałyśmy się
-No dobra wierzę wam
Fran już była gotowa więc razem z Camilą, Ludmi i Naty opuściłyśmy jej dom i rozeszłyśmy się do naszych domów
Już miałam otwierać drzwi ale same się otworzyły, wystraszyłam się więc spojrzałam czy ktoś jest za drzwiami i okazało się, że jest za nimi Leon
-Cześć – powiedział chytrze
-Hej – powiedziałam niepewnie
-O co chodzi??? Czego ode mnie chcesz?
-Od ciebie niczego nie chcę
-Na pewno???
-Na pewno
-To w takim razie o co tu chodzi??? Wystraszyłeś mnie
-No przepraszam ale chciałem ci zrobić niespodziankę ....
Zrobiłam zdziwioną minę
- ..... która się jeszcze nie skończyła – dokończył a potem zakrył mi oczy, przeszliśmy chyba do jadalni i nagle odsłonił mi oczy ujrzałam pięknie ustrojony stół:

                              
Wokół niego wszystko było czerwone
-Leon, z jakiej to okazji??? I skąd wziąłeś ten stół???
-Okazja jest taka, że dokładnie 6 lat temu się poznaliśmy i dokładnie 3 lata temu zostaliśmy parą a stolik wziąłem od Camili
-Pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy???
-Tak, wtedy czułem, że muszę zapamiętać tę datę i żeby to uczcić 3 lata po tym wydarzeniu spytałam się ciebie czy zostaniesz moją dziewczyną
-Jesteś słodki – powiedziałam
-Wiem o tym - odpowiedział