środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 3


Leon
      -Violetta uważaj!!! Co się stało? – spytałem się
-Viola będzie miała rodzeństwo, gdy się o tym dowiedziała wylała na siebie herbatę – wyjaśniła Angie
-Mamo, przepraszam, że tak zareagowałam ale zdziwiłam się i bardzo się cieszę, że będę miała rodzeństwo :)
-Po pierwsze nic nie szkodzi a po drugie bardzo się cieszę, że nazwałaś mnie mamą, zawsze mówiłaś Angie!!!
-Ale pomyślałam, że jesteś jakby moją mamą tylko, że drugą i myślałam, że zasługujesz żebym mówiła na ciebie mamo
-Oj Violu strasznie Ci dziękuję, kocham cię
-Ja ciebie też
Już miały się przytulić gdy nagle Angie...
-Violu przytulimy się, ale jak zmienisz ubranie
Zaczeliśmy się śmiać a potem Viola zmieniła ubranie i poszliśmy do Stud!o

W stud!o
                  
                         
Violetta
    -O czym tak myślisz? – spytał Leon
-Leon, wiesz nie mogę znieść myśli, że będę miała rodzeństwo. Na początku się cieszyłam ale teraz pomyślałam, że będzie bardzo głośno w domu: Płacz dziecka doprowadza mnie do szału!!! Znaczy kocham dzieci ale jak płaczą to nie mogę się skupić!!!
-Spokojnie Violu, jak byś chciała to możesz mieszkać u mnie do momentu aż dziecko podrośnie
Tak się ucieszyłam, że nie mogłam nic wymówić!
-No i co ty na to?
-Jasne tylko, że nie wiem czy mi tata pozwoli
-Masz na zastanowienie się 3 dni!!!
-Jaką mamy pierwszą lekcję?
-Zaraz spojrzę na plan. Teraz mamy lekcje z .... Beto
-To dobrze nie chcę zaczynać lekcji z Gregorio, pewnie by nas wymęczył ;)
-Potem mamy 2 lekcje z Angie a na koniec lekcje z Gregorio – dokończył Leon
-Ciekawa jestem jacy nowi uczniowie do nas przejdą
Francesca
    Wreszcie jestem w stud!o, tęskniłam za tym miejscem, nagle zauważyłam Violę
-Hej Violetta jak tam po imprezie?
-Hej Fran dobrze, czy mi się zdaje czy ten nowy chłopak cały czas się na mnie patrzy?
-Niestety ci się nie zdaje, podejdę do niego i mu wyjaśnię, że masz chłopaka
-Ok ale nie za ostro
Podeszłam do tego chłopaka i go zagadnęłam:
-Hej jestem Francesca, czy zdaje mi się, że cały czas patrzysz się na moją przyjaciółkę?
-A co nie mogę?
-No nie bo ona ma chłopaka, którego bardzo kocha!!!
-Czyli nie mam u niej szans?
-Niestety nie ale jest jeszcze w stud!o dużo dziewczyn!
-Masz rację, muszę gdzieś iść pa! A i jeszcze jedno nazywam się Diego
Podeszłam do Violi
-Załatwione :)
-Super
Diego
    Szybko z tej Violetty nie zrezygnuję, w końcu kiedyś z nią chodziłem. Jest piękna, bardzo ładnie śpiewa jedyną przeszkodą jest jej chłopak słyszałem, że nie spuszcza z niej oka. Trudno będzie ją odbić.
                             
Leon
    Dzisiaj słyszałem od Fran że ten nowy chłopak Diego chciał poderwać mi Violettę. Jeśli jeszcze raz będzie chciał się do niej dobrać to tak go spiorę, że się nie pozbiera przez miesiąc! Nagle zobaczyłem Violettę. Podszedłem do niej
-Hej Violu
-Hej
-Pomyślałem, że może pójdziemy dziś na randkę, o 16.00  w najbliższym parku
-Ok może zrobimy piknik?
-Dobra, to ja przyniosę kanapki a ty jakieś słodkości i coś do picia
-Spoko, już się nie mogę doczekać :)
-Ale teraz musimy iść na lekcje
Gdy weszliśmy do sali zauważyliśmy, że wszyscy nauczyciele się tam zebrali. Pablo zaczął przemawiać:
-Drodzy uczniowie, mam pomysł żeby wystawić u nas w Stud!o sztukę teatralną, będą tam różne sceny ale będzie także bardzo dużo piosenek i choreografii. To będzie historia miłosna, jak na razie nie mamy pomysłów na to przedstawienie...
-...więc pomyśleliśmy, że wy podacie nam kilka pomysłów – Dokończył Gregorio
Wszyscy uczniowie byli podekscytowani i każdy miał jakieś plany co do tego przedstawienia
   
                          
W domu Violi
Angie
    Nie powiedziałam jeszcze Violi i Germanowi, że byłam siostrą Marii mam teraz wyrzuty sumienia. Powiem im jeszcze dziś, o właśnie Violetta wróciła z zajęć
-Hej Violu, muszę ci coś powiedzieć
-Co Angie? myślałam, że już wszystko mi powiedziałaś
-A jednak nie wszystko, po prostu muszę ci to powiedzieć jestem siostrą Marii i twoją ciocią tak właściwie to gdy pierwszy raz do was przyszłam to miałam wam powiedzieć ale nie wiedziałam jak
-Cooooooo? Czemu mi nie powiedziałaś?
-Bo bałam się, że powiesz swojemu tacie i znowu wyjedzie z tobą na koniec świata
-Przecież taka nie jestem chyba bym wiedziała, że lepiej nie mówić tacie!
Poszła do swojego pokoju usłyszałam, ja trzaska drzwiami i zamyka się na klucz
Powinnam była jej wcześniej powiedzieć, teraz został tylko German właśnie go zauważyłam
-O cześć, kochanie - powiedziałam
-Cześć
-Słuchaj muszę ci coś powiedzieć, byłam siostrą Marii i jestem ciocią Violi. Proszę nie bądź na mnie zły
-Jak mam być na ciebie zły jak tyle z tobą przeszedłem. Teraz nic mnie nie zaskoczy
-Czyli, że w ogóle nie jesteś zły?
-W ogóle
-Tylko jest jeden problem, powiedziałam to też Violi i zamknęła się na klucz w pokoju
-Spróbuję z nią pogadać
-Dzięki German
Violetta
    -Jak mogła, przez 4 lata ani nie pisnęła o tym – Z moich rozmyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi
-Mamo jeśli chcesz ze mną gadać to nie dziękuję nie mam ochoty
-Hej Violu mogę wejść? – Usłyszałam głos taty
-Jasne myślałam, że to mama już ci otwieram
-Violetto nie powinnaś tak reagować, przecież miała tyle sekretów i normalnie je znosiłaś
-Może masz racje
-Nie może tylko na pewno. No dobra już muszę iść do swojej pracy pa
-Pa



W następnym rozdziale
Diego przeszkodzi w randce Leonetty. Czy jego plan się uda? A może nie?
Dowiecie się tego w następnym rozdziale 
Buziaczki ;* Leonetta Verdas Casillo :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz