Leon
-Leon pozwól mi się wytłumaczyć!!! Pięć
minut?
-Pięć
z zegarkiem w ręku – odpowiedziałem
-Leon
przecież on dopiero co wrócił z Niemiec jak miałabym go poznać co? Nie jestem
taka przecież mnie znasz nie zrobiłabym ci tego
-Violu
strasznie cię przepraszam, zapomniałem możemy o tym zapomnieć?
-Możemy
o tym zapomnieć wtedy kiedy udowodnisz mi, że naprawdę mnie kochasz i następnym
razem mnie wysłuchasz
-Jak
mam to zrobić?
-Ja
tego nie wiem sam musisz pomyśleć
Odeszła,
nie wiem co mam zrobić może spytam się Maxiego? Tak to dobry pomysł on zawsze
mnie wysłucha i dobrze doradzi. Nagle podbiegłem do niego
Maxi
-Hej Leon, co jest?
-A
to, że muszę udowodnić Violi, że naprawdę ją kocham i szanuję
-Może
zrób coś przed tłumem ludzi żeby Viola pomyślała, że naprawdę ci na niej zależy
-Maxi
to świetny pomysł, dzięki stary
I
poszedł
Leon
Gdy znalazłem Violettę na dworze
zawołałem do wszystkich którzy tam byli:
-Chodźcie
tutaj wszyscy muszę coś ogłosić
Gdy zebrała
się już duża grupa ludzi powiedziałem:
-Chodź
tu Violetto
Podeszła
do mnie i spytała się szeptem:
-Co
ty robisz?
-Udowadniam
ci, że cię kocham – powiedziałem też szeptem
-Violetto strasznie cię przepraszam i kocham.
Wybaczysz mi i zostaniesz moją dziewczyną, znowu? – Powiedziałem tak aby każdy
dobrze usłyszał. Violetta zaczerwieniła się
-Oczywiście
:) – powiedziała i pocałowała mnie
Wszyscy
zaczęli bić brawo a potem się rozeszli
-Leon
jeszcze nikt się dla mnie tak nie wysilił dziękuję ci bardzo
-To
drobiazg chciałem tylko cię odzyskać :)
Francesca
To co się przed chwilą wydarzyło wszyscy
widzieli, a teraz cały czas gadają o Violi i Leonie.
Bardzo
się cieszę szczęściem mojej przyjaciółki tylko szkoda, że ja tak nie mam :( Z
tego wrażenia upadły mi książki, kiedy miałam już je podnieść, podniósł za mnie
je chłopak
-Prosze
– powiedział podając mi książki
-Bardzo
dziękuję, jestem Francesca ale mów mi Fran :)
-Ja jestem
Marco Cieszę się, że cię poznałem, ale niestety muszę iść pa :)
-Pa
Podeszłam
do Violi
-Hej
Violu
-Hej
co jesteś taka szczęśliwa?
- Po
pierwsze cieszę się, że znowu chodzisz z Leonem a po drugie ... poznałam
chłopaka
-Fajnie,
jak się nazywa?
-Marco,
ale chyba się speszył
-Może
potem z nim pogadasz
-Może,
a tak właściwie to gdzie Cami? Nie widziałam jej dzisiaj
-Ja
też jej nie widziałam, pewnie jest w domu
-To
idziemy do niej?
-Dobra
tylko muszę napisać do taty sms-a żeby się nie martwił
-Ok
Przed domem Camili
Otworzyła nam mama Cami
-Hej dziewczynki co tu robicie?
-Przyszłyśmy do Cami, jest może w
domu? – spytała Viola
-Tak, jest zawołam ją poczekajcie
-Dobrze
– powiedziałam
-Hej
dziewczyny
-Hej
Cami, co się stało, że nie przyszłaś do Stud!o?
-No
więc, boję się odezwać do Alfreda
-Ale
aż tak żeby nie przyjść do Stud!o? Przecież to zwyczajny chłopak! Może zakocha
się w tobie wtedy kiedy zaśpiewasz?
-No
dobra spróbuję i przyjdę jutro do Stud!o
Przytuliłyśmy
się
Diego
Starałem się tak bardzo ich rozdzielić
ale jednak znowu są razem. To mnie wkurza!!! Nagle podeszła do mnie jakaś
dziewczyna
-Hej
jestem Lara
-Ja
jestem Diego
-Widzę,
że przeszkadza ci związek Violetty i Leona
-A
ty co jej jeszcze jedna przyjaciółka?
-Nie,
ja też chcę rozwalić im ten związek
-Tak?
To super możemy razem współpracować. Masz jakiś pomysł?
-Jasne,
że mam tak to bym do ciebie nie podchodziła, jesteś mi potrzebny do mojego
planu



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz