Violetta
- Tomas, co ty tutaj robisz? – spytałam
- A
co mam robić imprezuję, beze mnie nie ma imprez
-I
beze mnie też – powiedziała Ludmiła
-Nikt
was tu nie zapraszał a na pewno nie ja – powiedział Leon
-Ale
to Viola chyba powinna decydować kto idzie na jej imprezę a kto nie, a ty co
jesteś jej ochroną?
-Po
prostu nie chcę żeby takie typy jak ty kręciły się wokół Violi, tyle razy
złamałeś jej serce
-Ja
nie przyszedłem tu dla Violki, tylko żeby poszaleć, a poza tym teraz obchodzi
mnie tylko Ludmiła!!!
-No
i dobrze bo i tak wychodzicie, no sio już!!!
-Dobra,
już nas nie ma – Powiedziała Ludmiła
Ludmiła
-Co za głupki, nie dadzą poszaleć!!! –
powiedziałam
-No
w sumie to impreza Violi i nie powinniśmy im przeszkadzać, z resztą jesteśmy
ich wrogami
-Tomas
czy ty sam siebie słyszysz? PRZECIEŻ NIE ROBI SIĘ IMPREZ BEZE MNIE, MNIE,
MNIE!!! Nawet jeśli to nasi wrogowie!!!
-No
dobra, masz racje bez nas się tam ponudzą na śmierć!!!
-No
i wreszcie mnie rozumiesz kochanie
Leon
Viola wkurzyła się, nie wróży to dobrze
-Jak
on śmie? Najpierw łamie mi serce a potem jak gdyby nigdy nic wchodzi na MOJE
urodziny!!!???
-Violu
on jest zapatrzony w siebie i po prostu myśli, tak jak Ludmiła. Ubzdurał sobie,
że jest najważniejszy na świecie i musi być wszędzie!!!
-No
dobra masz rację :) za bardzo dramatyzuję ;)
-Za
bardzo to mało powiedziane
Zaczęliśmy
się śmiać
Godzinę później
-Już
wszyscy się rozeszli :( - powiedziałem, - szkoda. Może obejrzymy jakiś film co?
Nie chce mi się spać
-Spoko
może horror?
-Ok,
będzie więcej przytulania :)
Włączyliśmy
film
Violetta
Ten film jest straszny!!! Jeszcze nigdy
nie widziałam takiego horroru!!! Wiem, że horrory są straszne ale nie aż tak!!!
-Leon,
ja się bardzo boję
-Nie
bój się jestem przy tobie – po tych słowach pocałowaliśmy się a potem
wyłączyliśmy film i poszliśmy spać
Następnego dnia rano
Violetta
Obudziło mnie dzisiaj piękne słoneczko
-Ale
mamy dziś piękny dzień :) Widocznie szybko zasnęłam bo nie zdążyłam się
przywitać z tatą i Angie
Zeszłam
na dół
-Hej
kochani jak tam wyjazd do Francji?
-O
Violetta już się obudziłaś? Tak wcześnie? Myślałem, że balowaliście do 2 w nocy
– powiedział tata obok niego siedziała Angie i przytakiwała
-Nie
tato wszyscy się szybko rozeszli :(
-Tak
za wami tęskniłam – przytuliłam się do nich
-My
jeszcze bardziej
-A
kiedy wrócą Ramallo i Olga?
-Za
jakiś miesiąc, chcą przedłużyć sobie wakacje
Zaśmialiśmy
się
-A
gdzie Leon? – Spytała Angie
-Jeszcze
śpi, obudzę tego śpiocha
-Dobrze
Poszłam
na górę do pokoju dla gości
-Hej
Leosiek :) pora wstawać
-Jeszcze
chwila
-Chyba
nie zauważyłeś, że jesteś w moim domu!
-Co?
a no tak sory
-Jak
najszybciej się przebieraj i zejdź na śniadanie
Wróciłam
do rodziców
-Violu
musimy ci coś powiedzieć
Wystraszyłam
się
-Od
kiedy wyrzuciłem Jade z domu wiesz, że zacząłem się spotykać z Angie a potem
się z nią ożeniłem
O
nie, powracanie do przyszłości mojego taty znaczy o tym, że ja czegoś nie
wiem!!!
-No
więc chcieliśmy ci zrobić niespodziankę... – mówił tata
-...ale
pomyśleliśmy, że powiemy ci teraz, będziesz miała siostrzyczkę lub braciszka!!!
– dokończyła Angie
-W
tym momencie wylałam na siebie herbatę i przybiegł Leon
2 rozdział skończony, chcecie wiedzieć co będzie dalej? Czekajcie na następny rozdział Buziaczki ;* Leonetta Verdas Castillo :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz