niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 2


Violetta
       - Tomas, co ty tutaj robisz? – spytałam
- A co mam robić imprezuję, beze mnie nie ma imprez
-I beze mnie też – powiedziała Ludmiła
-Nikt was tu nie zapraszał a na pewno nie ja – powiedział Leon
-Ale to Viola chyba powinna decydować kto idzie na jej imprezę a kto nie, a ty co jesteś jej ochroną?
-Po prostu nie chcę żeby takie typy jak ty kręciły się wokół Violi, tyle razy złamałeś jej serce
-Ja nie przyszedłem tu dla Violki, tylko żeby poszaleć, a poza tym teraz obchodzi mnie tylko Ludmiła!!!
-No i dobrze bo i tak wychodzicie, no sio już!!!
-Dobra, już nas nie ma – Powiedziała Ludmiła
Ludmiła
       -Co za głupki, nie dadzą poszaleć!!! – powiedziałam
-No w sumie to impreza Violi i nie powinniśmy im przeszkadzać, z resztą jesteśmy ich wrogami
-Tomas czy ty sam siebie słyszysz? PRZECIEŻ NIE ROBI SIĘ IMPREZ BEZE MNIE, MNIE, MNIE!!! Nawet jeśli to nasi wrogowie!!!
-No dobra, masz racje bez nas się tam ponudzą na śmierć!!!
-No i wreszcie mnie rozumiesz kochanie
                                  

Leon
      Viola wkurzyła się, nie wróży to dobrze
-Jak on śmie? Najpierw łamie mi serce a potem jak gdyby nigdy nic wchodzi na MOJE urodziny!!!???
-Violu on jest zapatrzony w siebie i po prostu myśli, tak jak Ludmiła. Ubzdurał sobie, że jest najważniejszy na świecie i musi być wszędzie!!!
-No dobra masz rację :) za bardzo dramatyzuję ;)
-Za bardzo to mało powiedziane
Zaczęliśmy się śmiać
Godzinę później
-Już wszyscy się rozeszli :( - powiedziałem, - szkoda. Może obejrzymy jakiś film co? Nie chce mi się spać
-Spoko może horror?
-Ok, będzie więcej przytulania :)
Włączyliśmy film
Violetta
      Ten film jest straszny!!! Jeszcze nigdy nie widziałam takiego horroru!!! Wiem, że horrory są straszne ale nie aż tak!!!
-Leon, ja się bardzo boję
-Nie bój się jestem przy tobie – po tych słowach pocałowaliśmy się a potem wyłączyliśmy film i poszliśmy spać
                             
     
Następnego dnia rano
Violetta
      Obudziło mnie dzisiaj piękne słoneczko
-Ale mamy dziś piękny dzień :) Widocznie szybko zasnęłam bo nie zdążyłam się przywitać z tatą i Angie
Zeszłam na dół
-Hej kochani jak tam wyjazd do Francji?
-O Violetta już się obudziłaś? Tak wcześnie? Myślałem, że balowaliście do 2 w nocy – powiedział tata obok niego siedziała Angie i przytakiwała
-Nie tato wszyscy się szybko rozeszli :(
-Tak za wami tęskniłam – przytuliłam się do nich
-My jeszcze bardziej
-A kiedy wrócą Ramallo i Olga?
-Za jakiś miesiąc, chcą przedłużyć sobie wakacje
Zaśmialiśmy się
-A gdzie Leon? – Spytała Angie
-Jeszcze śpi, obudzę tego śpiocha
-Dobrze
Poszłam na górę do pokoju dla gości
-Hej Leosiek :) pora wstawać
-Jeszcze chwila
-Chyba nie zauważyłeś, że jesteś w moim domu!
-Co? a no tak sory
-Jak najszybciej się przebieraj i zejdź na śniadanie
Wróciłam do rodziców
-Violu musimy ci coś powiedzieć
Wystraszyłam się
-Od kiedy wyrzuciłem Jade z domu wiesz, że zacząłem się spotykać z Angie a potem się z nią ożeniłem
O nie, powracanie do przyszłości mojego taty znaczy o tym, że ja czegoś nie wiem!!!
-No więc chcieliśmy ci zrobić niespodziankę... – mówił tata
-...ale pomyśleliśmy, że powiemy ci teraz, będziesz miała siostrzyczkę lub braciszka!!! – dokończyła Angie
-W tym momencie wylałam na siebie herbatę i przybiegł Leon



2 rozdział skończony, chcecie wiedzieć co będzie dalej? Czekajcie na następny rozdział Buziaczki ;* Leonetta Verdas Castillo :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz