Maxi
W nocy nie mogłem spać bo nie wiem czy
kocham Cami czy Naty, może rozwiąże się to wtedy kiedy pójdę do Stud!a? Nie
myliłem się kiedy wszedłem do Stud!a zauważyłem Camilę która gada z jakimś
kolesiem, wyglądała jakby była w nim zakochana. Nie będę im wchodził w drogę
teraz wiem, że kocham Naty
Cami
Dzisiaj odważę się zagadać do Alfreda o
właśnie idzie
-Hej
Alfredo
-Hej
Cami
-Może
poszlibyśmy gdzieś razem? Co ty na to?
-Jasne
może pójdziemy do kina w następny piątek o 16.00?
-No
to jesteśmy umówieni :) Pa
Zobaczyłam
Maxiego i przywitałam się
-Hej
Maxi, posłuchaj jesteś chłopakiem więc chciałam się spytać czy mógłbyś się
zapytać takiego chłopaka co lubi robić itp. Ma na imię Alfredo pokaże ci go
-Ok
pomogę ci przecież jesteś moją przyjaciółką
-Widzisz
to tamten
-Dobra
pogadam z nim ale jutro ok?
-No
dobra
Francesca
Podeszłam do Marco, trochę się boję
-Hej
Marco
-Hej
Fran, przepraszam, że wcześniej stchórzyłem
-Nic
nie szkodzi, mam pomysł może pójdziemy na spacer i bardziej się poznamy co?
-Ok
Poszliśmy
na spacer dowiedziałam się, że Marko to brat Diego!!! W ogóle nie są do siebie
podobni z niczego, mają całkiem inne charaktery i inaczej wyglądają!!!
-A
czym tak właściwie się interesujesz? - spytałam
-Szczerze?
Najbardziej interesuję się muzyką po prostu kocham śpiewać, tańczyć i w ogóle
-Też
kocham muzykę
-Zawsze
mi pomaga w trudnych chwilach – odpowiedzieliśmy równocześnie
Zaczęliśmy
się śmiać
-Cieszę
się, że cie poznałam
-Też
się bardzo cieszę, ty potrafisz mnie zrozumieć wcześniej nikt mnie nie rozumiał
-Może
dlatego, że jesteśmy podobni?
-Pewnie
tak
Marco
to najlepszy chłopak na ziemi potrafi uszczęśliwić :)
-Słuchaj
może pójdziemy do Resto? Jestem głodny
-Ok,
też jestem głodna ;)
Violetta
W drodze do domu
Violetty
-Leon
tak się cieszę, że będę u ciebie mieszkała
-Też
się cieszę, będziemy mieli więcej czasu dla siebie :)
-I
nie będzie żadnego płaczu tylko spokój
W domu Violetty
-Poczekaj tu Leon pójdę po walizki
Poszłam po walizki i zauważyłam Angie
-Już idę
-Ok ale często nas odwiedzaj dobrze?
Bo jak nie to się pogniewamy
-Dobrze
I poszłam do Leona
-Idziemy?
-Idziemy
-Tak się cieszę, że wszystko ładnie
się układa, mam super chłopaka Fran i Cami też jakichś fajnych poznały, będę
miała siostrę....
-Jak ty się cieszysz to ja jeszcze
bardziej :)
Dużo gadaliśmy potem weszliśmy do
domu Leona rozpakowałam się. Potem jakoś dziwnie nie mogłam go znaleźć, nagle
zauważyłam karteczkę na której było napisane:
,,Wyjrzyj z balkonu’’
Wyjrzałam z balkonu i zauważyłam
ogród pełen kwiatów a przed nim stał Leon który ułożył dla mnie napis z płatków
róż: ,,Kocham cię Violetto’’
-Też Cię Kocham Leon – odpowiedziałam
i przesłałam mu buziaka


Super rozdział. Nie mogę się doczekać dalszego rozdziału, kocham twój blog
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPrzed chwilą skończyłam czytać, najfajniejszy blog o violetcie
OdpowiedzUsuńłał, zaczełam czytać, i tak się wciągnęłam, że nie mogłam skończyć. Następny rozdział dodaj, błagam !
OdpowiedzUsuńdzięki ;*
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńjutro rano dodam nowy rozdział :)
OdpowiedzUsuń