Leon
-Halooo Violetta odpowiesz mi?
-Tak,
tak, tak!!!
-Tak,
że będziesz moją żoną czy tak, że odpowiesz mi? – zaśmiałem się a potem wstałem
i namiętnie ją pocałowałem
-Leon,
tak się cieszę i jeszcze nie mogę uwierzyć! Ten pierścionek jest piękny ale
chyba trochę za drogi nie sądzisz?
-Chciałem
ci kupić takiej samej wartości jak ty dla mnie ale nie było takiego drogiego na
świecie
-Oj
Leon jesteś taki słodki! Muszę wszystko powiedzieć rodzicom, Fran, Cami .....
wszystkim!!!
-No
to do nich zadzwoń – powiedziałem
Violetta
Zadzwoniłam do Franceski:
-Hej
Fran :D
-Hej,
co się stało, że jesteś taka szczęśliwa?
-Zgadnij
..... nie, nie zgadniesz no więc ....... Leon mi się oświadczył!!!
-AAAAAA!!!!
– zaczęłyśmy krzyczeć
-Kiedy
ślub?
-Jeszcze
nie wiem przed sekundą to się stało
-Powiem
wszystko Cami i Maxiemu
-Dobra
muszę kończyć paaaa :)
-Pa
Potem
powiedziałam to mamie zareagowała tak jak Fran, ciekawe jak tata to przeżyje
Angie
Ale fajnie, że Violetta będzie miała
męża ciekawe jak German to przyjmie ..... o właśnie idzie
-Hej
:)
-Hej
co się stało?
-Co?
a nic ....
-Przecież
widzę to po twoich oczach, że coś ukrywasz
-No
dobra i tak prędzej czy później byś się dowiedział ... no więc Violetta będzie
miała męża!!!
-Coooo?
Przecież jest za młoda
-Jaka
za młoda, przecież ma 19 lat!!!
-Ja
sądzę, że jest za młoda
-German,
przecież ona nie jest już małą dziewczynką która ma dopiero 6 lat, jest już
dorosła!!! A z resztą jej mężem jest Leon któremu ufasz i wiesz, że przy nim
będzie najbezpieczniejsza i najszczęśliwsza
-Może
masz rację
-No
i to rozumiem – po tych słowach pocałowałam go
Violetta
-To kiedy ślub? – spytałam się Leona
-Za
dwa tygodnie
-Mamy
mało czasu ...
-Poradzimy
sobie, przecież na pewno pomogą nam moi rodzice, twoi, Fran, Cami, Maxi ...
-No
tak ... :)
Cami
Myślę teraz jaka Leonetta jest
szczęśliwa mają już swoje własne życie, a mnie mój własny chłopak okłamuje, o
przepraszam to już nie jest MÓJ chłopak. Nagle usłyszałam piosenkę ,,Veo, veo’’
z wykonaniem moim i Fran, właśnie do mnie dzwoniła ... odebrałam
-Hej
Cami, mam dla ciebie smutne wieści
-Co
się stało?
-Przed
chwilą widziałam jak Alfredo całował się z inną
-To
znaczy, że mnie zdradzał, już idę do ciebie i zrobię mu wielkie lanie, a tak
właściwie to gdzie jesteś?
-W
parku
-Ok
jakoś cię znajdę, czekaj tam na mnie
-Ok
Za
chwilę pojawiłam się w parku
-Jeszcze
nie poszli?
-Nie,
... patrz!
-Znowu
się całują??? No teraz to nie wytrzymam
Miałam
już tam iść gdy nagle Fran:
-Czekaj,
to może ci się przydać – podała mi kubek z sokiem porzeczkowym – nie spierze
się :D i będzie miał pamiątkę :D
-Dzięki,
jeszcze nie wiesz jak się przyda :D
Podeszłam
do nich i zaczęłam kłótnię:
-No,
no, no kogo ja tu widzę twoją babcię której musisz pomóc?
-Cami,
to nie tak
-Jak
nie tak jak przecież nie jestem ślepa, widzę, że całujesz się z inną!!! A Fran
widziała wcześniej jak się całowaliście więc nie wciskaj mi kitów!!! W tym
momencie walnęłam mu z liścia i wylałam na niego sok porzeczkowy
-Nie
spierze się :D
Alfredo
Cami wylała na mnie sok porzeczkowy!!!
W sumie to zasłużyłem sobie na to ale mogła mnie oblać wodą!!!, teraz straciłem
moją najlepszą bluzkę ...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz