czwartek, 19 września 2013

Rozdział 17


Violetta
        -I chciałbym żebyście razem wystąpili w nowym filmie pt. ,,Nowoczesna księżniczka’’ jest to musical, więc będziecie śpiewać, dam wam główne role
-Czy możemy się wstrzymać z decyzją do piątku? - spytałam
-Oczywiście, to mój numer, jak się zdecydujecie to zadzwońcie
-O i jeszcze bym zapomniał, organizuję imprezę, będzie karaoke jak chcecie to przyjdzcie – podał nam karteczkę na której był numer telefonu, adres i data imprezy
-Leon, to co zrobimy? Ja bardzo bym chciała być piosenkarką ale może nie aktorką, nie chcę być jak ci wszyscy którzy mają idealne życie i mają mniej czasu dla rodziny, przyjaciół itd. chcę być piosenkarką która jest mało znana
-Ja też tak chcę, ale może jednak pójdziemy na tą imprezę?
-Jasne, a kiedy jest?
-W poniedziałek
-To pojutrze, akurat będziemy mieli czas
Impreza
Diego
        Jestem kelnerem w takiej jednej knajpce, dzisiaj będzie tam impreza, dowiedziałem się, że Violetta i Leon na nią idą, może tym razem uda mi się ich skłócić tylko muszę obmyślić plan
Leon
        Poszliśmy na tą imprezę, gdy weszliśmy do pewnej knajpki od razu rzucił nam się na oczy Diego
-Leon pójdźmy stąd boję się Diega, może mieć kolejny plan rozdzielenia nas
-Violetto jeśli zrobi tobie coś to obiecuję ci, że będzie siedział w pudle na zawsze, a po za tym  na pewno cię obronię
-Leon, ale ja się boję o ciebie nie o siebie, nie mogę cię stracić, kocham cię tak bardzo, nie przeżyłabym rozstania z tobą, pewnie też bym umarła ( w tym momencie zauważyłem jak łza spływa jej po policzku )
-Nie bój się o mnie, jestem twardy nic mi się nie stanie, obiecuję ci to
-Boję się Leon, że nie dotrzymasz obietnicy, strasznie się boję, Leon proszę chodźmy stąd, proszę, proszę
-Nie daj się prosić, tak bardzo chciałem z tobą zatańczyć ...... ( w tej chwili zrobiłem smutną minę i słodkie oczka )
Violetta
        Jak ja nienawidzę jak on tak robi, zwykle przez tą minę poddaję się jemu
-No dobrze, ale będziemy tylko pół godziny ok?
-Wszystko czego sobie życzysz, piękna pani
-Oj już nie podlizuj się
Diego
        O jest Lara właśnie jej potrzebowałem, objaśniłem jej plan
Leon
        Nie wiadomo skąd wzięła się tutaj Lara ..... zaraz chwila czy ona potknęła się? Złapałem ją, no co jestem jej przyjacielem ..... już miałem ją podnosić ale nagle mnie pocałowała
Violetta
        Widziałam to całe przedstawienie, wiem, że to plan Diega i Lary ale nagle poczułam jak łza spływa mi po policzku
-Violetto to nie tak ........... – zaczął się tłumaczyć
-Leon, wiem, że to plan Diega i Lary, wierzę ci, ale i tak musimy pogadać ( na jego twarzy widniał szczery uśmiech )
W domu Leonetty
-Leon, powiedz mi jedno, czy czułeś coś gdy się z nią całowałeś?
-Nic, a nic to nie tak jak z tobą, gdy ciebie całuję zawsze jestem bardzo szczęśliwy jestem ........ czuję się wtedy tak jakbym był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie ( po tych słowach pocałowałem ją tak namiętnie, aż się zdziwiłem, że tak potrafię, potem wylądowaliśmy w łóżku i zrobiliśmy TO )
Następnego dnia
Francesca
        Tak się cieszę, że Viola ma męża, już się nie mogę doczekać jak Cami będzie miała ślub, nagle usłyszałam Veo, veo w wykonaniu Camili, Violetty i mnie, to Cami dzwoni:
-Halo
-Cześć, Fran chcesz przyjść dzisiaj do mnie na nocowanie? Oczywiście Violettę, Ludmiłę i Naty też zaprosiłam
-Jasne, tylko nie zapomnij o jedzeniu ;P
-No co ty? Jedzenie najważniejsze ;P Dobra, muszę kończyć, papatki 
-Pa :)
Uszykowałam piżamę:
    
                                           
A potem szybko pobiegłam do Cami, mieszka obok mnie
-Hej, Cami jest już Viola?
-Hej, jeszcze jej nie ma, szybko przebieraj się w piżamę
Przebrałam się w piżamę, jak wyszłam zobaczyłam przebraną już Camilę w takiej piżamie:

                                          
A potem przyszła Violetta i przebrała się w taką piżamę:
  
                                                     
Potem przyszła Naty i Ludmiła miały takie piżamy:                                      
                                                                           Naty:
       
                                                                         Ludmiła:


Potem poszłyśmy do pokoju Cami, i mi się zdawało, że Viola jest myślami gdzie indziej, albo mi się nie zdawało, właśnie zadałam jej pytanie a ona nic
-Violu, odpowiesz Fran na pytanie? Chcesz nam coś powiedzieć? – spytała Cami
-Coooo? Aaaaaaaaaa, nie nic
-Na pewno? Bo caaaaaałyyyyy czaaaasssss móóóóóóówiiiiiiiiiisz taaaaaaakkkkk woooooolnooooo, i w ogóle nas nie słuchasz, no powiedz co się stało, jesteśmy twoimi przyjaciółkami, tak czy nie? Przyjaciółki mówią sobie wszystko foch forever – zaśmiałam się jak Ludmi to powiedziała
-No dobra powiem wam ......


1 komentarz: