Violetta
-Leonku?
-Tak?
-Ale
wiesz, że będziemy musieli znaleźć sobie dom
-Tak,
wiem już o tym myślałem ...
-Ale
Leon to nie są domy to pałace
-W
końcu jesteśmy bogaci
-No
wiem, ale i tak chyba są trochę za drogie ...
-Oj
no nie daj się prosić ...
-No
dobrze niech ci będzie
-To
którą wybieramy?
-Podoba
mi się najbardziej, ten pierwsza, druga i ostatnia
-No
to wybieramy pomiędzy pierwszą a ostatnią
-To
może tą pierwszą?
-No
dobrze to kupujemy pierwszą :) – oznajmił Leon
-A i
jeszcze jedno, mam smutną wiadomość
-jaką?
-Diego
wyszedł z więzienia za dobre sprawowanie i wszyscy myślą, że jednak
oszukiwaliśmy z tym, że to on chciał cię zabić
-COOOOOOOOOOOOOOO??????????
Po tygodniu
Kupiliśmy już tą willę i właśnie
dzisiaj mamy pokazać wszystkim nasz dom
-Chodźcie, wsiadajcie do limuzyny
-Po co zamówiliście limuzynę? –
spytała Fran
-Gdybyśmy pojechali samochodem to jak
się pomieścimy jest nas przecież 16!
Kocham Fran ale czasami jest
bezmyślna
Potem weszliśmy do limuzyny
jechaliśmy ok. 20 minut aż dojechaliśmy
-A po co te przyciemniane szyby?
-Żebyście zobaczyli dom dopiero jak
wyjdziecie :)
Kiedy wyszli nie mogli nic powiedzieć
-Violu, Leon jak was na to stać? –
wydusił wreszcie z siebie Maxi
-Przecież jesteśmy bogaci, pieniądze
to nie problem :)
-Jak chcecie to możecie zostać u nas
na trochę, mamy dużo pokoi więc się pomieścicie :) – powiedział Leon
Przez jakieś pół godziny nie mógł
nikt nic powiedzieć nawet moi rodzice, potem cały czas zachwycali się domem a
na koniec:
-Wszyscy wchodzimy do basenu! –
krzyknęłam i tym samym rozpoczęłam imprezę
Na koniec rozdzieliliśmy wszystkich
do pokojów:
-Więc tak będziecie musieli spać
dwójkami ale na osobnych łóżkach tylko nasi rodzice i my będziemy mieli
podwójne łóżka – powiedziałam
Leon przydzielił ich do pokoi: Fran
będzie z Marco w pokoju nr 2, Naty z Maxim w pokoju nr 3, Ludmiła z Tomasem do
pokoju 4, mama i tata w pokoju 6, mama i tata Violi w pokoju 5, Olga i Ramallo
w 7, a ja z Violą w 1 i Cami w 8 razem z Broduejem
-Ile możemy u was zostać?
-Możecie nawet do naszego ślubu –
Powiedziałam a Leon się ze mną zgodził
-Oj dziękujemy – powiedzieli
Francesca
Jeszcze nie mogę uwierzyć, że przez 4 MIESIĄCE będę mieszkała w takim
pałacu RAZEM Z MARCO!!! , czuję się jakbym grała w jakimś filmie – z moich
rozmyśleń wyrwał mnie Marco:
-I co cieszysz się, że będziemy razem
w jednym pokoju?
-Bardzo, jutro musimy powiedzieć to
rodzicom i musimy się spakować
-Wątpię żeby moi rodzice mi pozwolili
-Oj nie dramatyzuj namówię ich :)
-No dobra, jak ich namówisz to
stwierdzę, że jesteś aniołem który potrafi wszystkich przekonywać :)
Leon
-Tak się cieszę, że wpadliśmy na ten
pomysł, teraz mogę wszystkich widywać codziennie – powiedziała Viola
-Też
się cieszę i do tego mamy takie luksusy ...
W
tym momencie pokazałem Violi na nasz salon-pokój:
Camila
Leon i Violetta mają takie ułożone
życie ... są razem na zawsze ... mają piękny i ogromny dom ... są bogaci ... i
pewnie zostaną gwiazdami muzyki, a do tego na pewno dołączy się aktorstwo ... –
po moim rozmyśleniu zaczęłam płakać
-Hej
Cami, co się stało? – spytały się mnie jednocześnie Viola, Fran, i Naty
-A
nic tylko paproch mi wleciał do oka – udawałam, że go wyjmuję – o, już wypadł –
powiedziałam
Dziewczyny
uwierzyły ... nie chcę ich martwić moimi sprawami ...
A
tak z innej beczki to jest nasz główny salon:
Martina – mama Leona
Przed spaniem ja i Jorge (tata
Leona)chcieliśmy się jeszcze coś spytać Leona i Violetty, więc ich zwołaliśmy:
-Violetta,
Leon możemy wam zająć sekundkę?
-Oczywiście
– odpowiedzieli
-Więc
chcieliśmy się spytać czy możemy tu zostać na zawsze – spytałam się








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz