Francesca
- No dobra powiem wam .........
-Tylko nie mów, że
pokłóciłaś się ZNOWU z Leonem – powiedziałam
-Fran, nie przerywaj
jej – krzyknęła Cami
-No więc Leon ....
yyyyyyy jak to powiedzieć? Leon i ja ....yyyyyyyyyy
-No powiedz wreszcie,
po prostu to takie trudne??? – powiedziałam
-To będzie strasznie
trudne .............
-Tylko mi nie mów, że
zrobiliście to od czego powstają dzieci – wypaliła Cami
Violetta tylko
nieśmiało pokiwała głową, na znak ,,Tak, zrobiliśmy to’’
-O mamo, a mówiliście
już to komuś???
-Na razie tylko
powiedziałam to wam
-Twój tata będzie
wściekły
-Masz rację, dopiero
był ślub a teraz to? po prostu mu tego nie powiem – powiedziałam
-A jak jesteś w
ciąży??? To wtedy trudniej ci będzie to ukryć
-To wtedy mu to
powiem, przecież jestem już dorosła, a tata się zmienił, no bo co wtedy
zrobi??? Przecież nie zabije mi dziecka
-Masz racje (
przytuliłyśmy się )
Następnego dnia
Angie
Za niedługo, Violetta kończy szkołę, ten czas tak szybko mija
........... jakby dopiero stresowała się egzaminami na zdanie do Stud!o
W stud!o
Zaczęłam lekcję:
-Dzień dobry uczniowie
-Dzień dobry Angie
-Dzisiaj zajmiemy się czymś całkowicie
innym niż muzyka, a mianowicie to będzie lekcja w stylu ,,Godzina wychowawcza’’
-No więc tak, zaczniemy od tego, że wy
kończycie w tym roku Stud!o i .......... jeśli chcecie możecie tu uczyć
Wszyscy zaczęli rozmawiać i zrobił się
straszny tłok
-Halllloooo ale lekcja się jeszcze nie
skończyła!
-Przepraszamy
-Nic nie szkodzi, wiem jesteście tym
podekscytowani ale zostawcie te emocje ma przerwę, dobrze? Mam tu listę uczniów
Stud!o, jeśli chcecie uczyć w Stud!o to musicie się podpisać obok, jasne?
Violetta
Podpisać, czy nie? Podpisać, czy
nie? – te słowa krążą mi po głowie
-Ja się podpisuję a ty Violu? – spytał
się Leon
-Jaaaaaaa .......... eeeeeeee nie wiem
jeszcze
-Violetto, jak nie będziesz uczyła, to
rzadko będę cię widywał :( ( Zrobił tą swoją smutną minkę prze którą nie
potrafię mu nie odmówić )
-No dobrze podpiszę
-Dziękuję – powiedziała Angie, kiedy
dostała ode mnie kartkę – dużo osób się wpisało, jak chcecie to mogę, już was
przydzielić, do poszczególnych prac
-Tak, tak tak!!! – wszyscy zaczęli
krzyczeć
-No więc tak, Leon, chciałbyś uczyć
dwóch różnych przedmiotów, jest was dużo więc myślę, że dasz radę
-Oczywiście, że dam radę – powiedział
Leon
-Ok, to tak Violetta, Leon, Camila i
Francesca uczą śpiewu, Brako, Leon, Napo i Andres będą uczyli tańca a grę na
instrumentach będą uczyli Ludmiła, Tomas, Naty i Maxi, będziecie się wszyscy
zamieniali, na jedną lekcję będą przychodziły 2 osoby i czasami zmieniane, jak
będziecie chcieli :)
-Cieszę się, że będę uczyła śpiewu z
tobą – powiedziałam do Leona i przytuliłam się do niego
-Ja też się bardzo cieszę –
odpowiedział
Nagle usłyszałam dzwonek na przerwę,
wszyscy się rozeszli a ja podeszłam do mamy:
-Dziękuję, że uczę śpiewu razem z
Leonem
-Ustawiłam wszystkich tak jak zdawało
mi się, że będzie dobrze
-No to ci się naprawdę udało, każdy
jest szczęśliwy, ty chyba wszystko wiesz o naszej klasie
-Bo wiem wszystko ;*
-Ale nie wiesz jeszcze jednego o mnie
.....
-Czyżby?
Zdziwiłam się
-Wiesz o TYM???
-Twoje przyjaciółki to straszne paple
– zaśmiałyśmy się
-No dobra, zmykaj na lekcję z Gregorio
bo pewnie zaraz będzie na ciebie krzyczał – delikatnie zaśmiałam się – ale
mówię serio – powiedziała trochę przez śmiech
W domu Leonetty
Jeszcze nie sprawdziłam czy jestem w
ciąży, całkowicie o tym zapomniałam
Kupiłam test ciążowy i okazało się, że
.....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz