sobota, 28 września 2013

Rozdział 20


Francesca
        Nagle usłyszałam jego głos:
-Gdzie ja jestem?
-W szpitalu, miałeś wypadek
-Kim jesteś?
-Nie pamiętasz mnie???
-Nie
-Jestem twoją dziewczyną – zaczęłam płakać
-Nie płacz a tak właściwie to czemu miałem wypadek??? Pamiętam tylko, że gdzieś jechałem i nagle jakieś auto uderzyło w mój samochód, tylko tyle pamiętam
-Wtedy jechałeś na naszą randkę, czekałam na ciebie 30 minut w parku a potem zadzwonił do mnie telefon i okazało się, że jesteś w szpitalu
-Dzień dobry – usłyszałam głos pielęgniarki – wielkie szczęście, że pan się obudził
-Czemu wielkie szczęście? – spytałam zaniepokojona
-Gdyby nie obudził się dzisiaj możliwe, że w ogóle by się nie obudził
-Czy mogłabym się przejść gdzieś z Marko??? Chciałabym mu co nieco przypomnieć
-Oczywiście, możecie od razu wychodzić :) – odpowiedziała 
Pokazałam mu wszystkie miejsca związane z nami ale on ciągle nie pamięta
-Wiesz, trochę ci nie ufam, no bo w końcu nie mam pewności, że jesteś moją dziewczyną
-No to mi zaufaj, zabiorę cię jeszcze w jedno miejsce, może dzięki niemu przypomnisz sobie mnie – powiedziałam a potem zawiązałam mu oczy wstążką i zaprowadziłam go do domu naszej Leonetty
Odkryłam mu oczy i powiedziałam:
-Pamiętasz jak szczęki nam opadły na widok tej willi??? Pamiętasz kogo ona jest???
-Coś kojarzę, przypomniał mi się tamten dzień, Leonetta pozwoliła nam mieszkać w tej willi aż do ich ślubu

                                     
Marko
        -Bardzo dobrze a pamiętasz to – spytała się i mnie pocałowała
Nagle wszystko mi się przypomniało i odwzajemniłem pocałunek
-Jak mógłbym zapomnieć – powiedziałem jak skończyliśmy
-A jednak zapomniałeś
-Ale wiadomo, że to nie przeze mnie. Gdy mnie pocałowałaś nagle wszystko mi się przypomniało
-To świetnie
-W takim razie zapraszam cię na naszą zaległą randkę
-Kiedy i gdzie???
-Tym razem zapraszam cię na jutro do kina
-Ok musimy zobaczyć co grają
-Zajmę się tym
-Ale nie będę wiedziała o której na ciebie czekać
-Wyślę ci sms-a a teraz idź do domu odpocznij bo całe dnie i noce ze mną byłaś i masz prawo żeby odpocząć
-Ok to do zobaczenia
-Pa :)
Następnego dnia
Powtórzyłam dzisiaj z dziewczynami przymierzanie ciuchów na moją randkę tym razem do kina wybrały mi to:
                                             
Violetta
        Tak się cieszę, że Marko już wszystko pamięta, teraz nic nie stanie na drodze do szczęścia Fran i jemu :)
-Na pewno mam to założyć??? – spytała się
-Na pewno, już to przerabiałyśmy – zaśmiałyśmy się
-No dobra wierzę wam
Fran już była gotowa więc razem z Camilą, Ludmi i Naty opuściłyśmy jej dom i rozeszłyśmy się do naszych domów
Już miałam otwierać drzwi ale same się otworzyły, wystraszyłam się więc spojrzałam czy ktoś jest za drzwiami i okazało się, że jest za nimi Leon
-Cześć – powiedział chytrze
-Hej – powiedziałam niepewnie
-O co chodzi??? Czego ode mnie chcesz?
-Od ciebie niczego nie chcę
-Na pewno???
-Na pewno
-To w takim razie o co tu chodzi??? Wystraszyłeś mnie
-No przepraszam ale chciałem ci zrobić niespodziankę ....
Zrobiłam zdziwioną minę
- ..... która się jeszcze nie skończyła – dokończył a potem zakrył mi oczy, przeszliśmy chyba do jadalni i nagle odsłonił mi oczy ujrzałam pięknie ustrojony stół:

                              
Wokół niego wszystko było czerwone
-Leon, z jakiej to okazji??? I skąd wziąłeś ten stół???
-Okazja jest taka, że dokładnie 6 lat temu się poznaliśmy i dokładnie 3 lata temu zostaliśmy parą a stolik wziąłem od Camili
-Pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy???
-Tak, wtedy czułem, że muszę zapamiętać tę datę i żeby to uczcić 3 lata po tym wydarzeniu spytałam się ciebie czy zostaniesz moją dziewczyną
-Jesteś słodki – powiedziałam
-Wiem o tym - odpowiedział


2 komentarze: